Lękowy styl przywiązania – jak wpływa na relację?

Czym charakteryzuje się styl lękowy?
Skąd bierze się lękowy styl przywiązania?
Jak można nad nim pracować?

Czym się charakteryzuje styl lękowy?

W lękowym stylu przywiązania chodzi przede wszystkim o lęk przed opuszczeniem przy równoczesnym pragnieniu bycia w relacji. 

Charakteryzuje osoby, które bardzo pragną bliskości i bardzo boją się odrzucenia. W tym stylu przywiązania występuje tendencja do ciągłego zadowalania partnera a związek staje się centrum życia.

Często pojawia się zaniżone poczucie własnej wartości, a relacje bardzo mocno skupiają się na partnerze. Osoby te analizują jego zachowanie, reakcje i zapominają o swoich potrzebach. Często gubią z oczu same siebie. Utrudnia im to osiąganie własnych celów i sukcesów.

Co więcej, osoby te często stawiają swojego partnera “wyżej” od siebie i żyją w przekonaniu, że nie poradzą sobie same.. Żyją w strachu przed odrzuceniem, reagują bardzo emocjonalnie, kiedy partner przez chwilę jest niedostępny. Potrzebują ciągłego potwierdzania, że są kochane i ważne, ciągłego kontaktu i zapewnianiu o uczuciu. Żyją w przeświadczeniu, że muszą udowodnić, że zasługują na miłość, że na miłość trzeba zapracować. 

W momentach bliskości czują się szczęśliwe, ale zaraz znowu wpadają w sidła swoich lęków i wyobrażeń, co może przyczyniać się do konfliktów i nieporozumień w relacji.

Jeżeli w związku coś nie działa często biorą na siebie odpowiedzialność za zaistniałą sytuację, obwiniają się “mogłam/łem się tak nie odzywać, po co tak się zachowałam/łem”. Wynika to z tego, że boją się komunikować swoje potrzeby z lęku, że jeśli je wyrażą, to zostaną odrzucone.

Nie mówią wprost o swoich potrzebach, często nieświadomie domagają się tego czego potrzebują przez płacz, kłótnie albo specjalnie np. nie odpisywanie lub nie odbieranie telefonu, żeby sprowokować konkretne zachowanie u partnera.

Tak naprawdę osoby z tym stylem przywiązania mają poczucie, że nie są godne miłości. 

Skąd bierze się lękowy styl przywiązania?

Styl ten kształtuje się w domach, gdzie dziecko nie było pewne czy może liczyć na swojego rodzica, zwłaszcza w kryzysowych sytuacjach.

Obserwowało rodzica i wyłapywało jego reakcje. Często, kiedy opiekuna nie było, dziecko odczuwało lęk, ale kiedy opiekun/rodzic pojawiał się dziecko mogło odczuwać złość. Martwiło się, że zostanie odrzucone przez rodzica.

Styl ten najczęściej kształtuje się bardzo wcześnie, w relacji z opiekunami.
Typowym schematem z dzieciństwa jest:

  • Opiekun jest nieprzewidywalny emocjonalnie, czasem czuły i dostępny, a czasem zdystansowany lub zajęty.
  • Dziecko nie wie, czego się spodziewać, więc zaczyna:
    • bardziej zabiegać o uwagę
    • wzmacniać sygnały emocjonalne (np. płacz, przywieranie)

Z czasem powstaje wewnętrzne przekonanie:

  • Muszę się starać, żeby ktoś mnie nie zostawił
  • Bliskość jest niestabilna
  • Mogę zostać odrzucony/odrzucona

To wszystko przenosi się na dorosłe relacje. 

Jak to wygląda w dorosłości?

W wyniku takiego wychowania w życiu dorosłym mogą mieć trudności z zaufaniem i charakteryzować się podwyższonym poziomem lęku w związkach.

Ważne jest to, że to nie jest „przesada”  tylko automatyczny system alarmowy:

  1. Bodziec (np. brak odpowiedzi, chłodniejszy ton)
  2. Interpretacja („coś jest nie tak”, „zaraz mnie zostawi”)
  3. Emocja (lęk, napięcie)
  4. Zachowanie (szukanie zapewnienia, kontrola, nadpisywanie kontaktu)

Problem polega na tym, że te zachowania czasem… paradoksalnie oddalają drugą osobę.

Jak można nad tym pracować?

Zachowanie jest to bardzo „plastyczne” i da się to zmieniać, krok po kroku. Zacznij od podstaw:

1. Zauważ moment „nakręcania się”

Pierwszy sygnał to zwykle nie myśl, tylko ciało:

  • ścisk w brzuchu
  • napięcie
  • potrzeba natychmiastowego kontaktu

Warto wtedy nazwać to wprost: To jest mój lęk, nie fakt”

2. Zamiast iść automatycznie w najgorszy scenariusz zastanów się jakie są inne możliwe wyjaśnienia?

  • pracuje
  • nie zauważył/a
  • jest zmęczony/a

To brzmi banalnie, ale naprawdę obniża napięcie.

3. Opóźnij reakcję

Nie chodzi o tłumienie emocji, tylko o zrobienie pauzy:

  • zamiast wysyłać 5 wiadomości → poczekaj np. 20–30 minut
  • daj sobie czas, żeby emocja opadła

4. Budowanie własnego „wewnętrznego wsparcia”

Czyli uczenie się, że możesz się trochę uspokoić bez drugiej osoby:

  • rozmowa z kimś innym
  • zajęcie się czymś angażującym
  • świadome uspokojenie oddechu

5. Komunikacja w relacji

Zamiast reakcji typu pretensja: „czemu mnie ignorujesz?”, możesz powiedzieć: „Kiedy długo nie odpisujesz, zaczynam się martwić pomaga mi, gdy dasz krótki znak”
To robi ogromną różnicę.

Lękowy styl przywiązania często idzie w parze z dużą wrażliwością, zaangażowaniem, zdolnością do bliskości. Celem nie jest pozbycie się tego, tylko nauczenie się regulowania tego systemu, żeby nie przejmował kontroli nad nami.

Pamiętajcie, że jeśli Was to przerasta, nie możecie sami sobie poradzić z tym ciężarem, powinniście skonsultować się z psychoterapeutą.

Zapraszam do konsultacji i wzięcia udziału w warsztatach, gdzie pracujemy nad budowaniem zdrowych relacji.

Discover more from Magdalena Nagalska

Subscribe now to keep reading and get access to the full archive.

Continue reading