Unikający styl przywiązania – jak wpływa na relację?

Czym charakteryzuje się styl unikający?
Skąd bierze się lękowy styl przywiązania?
Jak można nad nim pracować?

Jak sama nazwa wskazuje osoby z tym stylem przywiązania mają problem z budowaniem bliskich relacji, mają tendencje do unikania bliskości i intymności.

Często zachowują dystans emocjonalny, mają trudności w wyrażaniu głębokich emocji i wrażliwości. Cenią niezależność i samodzielność, Może to prowadzić do bagatelizowania bliskich relacji i umniejszania ich wartości, potrzeby przywiązania.

Osoby te oczywiście tworzą stale relacje, jednak okazywane oraz domaganie się uczuć przez partnera/kę mogą odbierać jako przytłaczające i zagrażające. Często wolą angażować się w przypadkowe lub krótkotrwałe znajomości.

Czasami mówię, “dlaczego unikający, bo lękowy”. Osoby te odczuwają lęk, żeby nie być zmanipulowanymi, zranionymi, bezbronnymi, zdradzonymi. Bliskość nie kojarzy im się dobrze. Boją się zatracenia siebie, utraty wolności i niezależności. Bliższa relacja może powodować poczucie obciążenia i przytłoczenia. Kiedy partner domaga się bliskości w odpowiedzi dostanie dystans i oddalenie, ponieważ po drugiej stronie będzie poczucie zagrożenia autonomii i wolności. To taki taniec: partner robi kroki ku tobie a ty robisz kroki w tył a nie ku niemu. 

Styl unikający często jest niewidoczny na początku związku, kiedy jeszcze nie wiadomo w którym kierunku to wszystko rozwija się. Cechy tego stylu zaczną się ujawniać w momencie, kiedy relacja zacznie przekształcać się w poważniejszą. Jednak tempo wchodzenia w relację takich osób jest powolne, osoby te nie chcą za szybko brać na siebie odpowiedzialności za związek, składać deklaracji i obietnic, nie lubią być do nich przymuszani.

Będąc w związku, osobom takim jest trudno prosić o wsparcie, jak również je dawać, Najlepiej, aby każdy dbał sam o siebie. Z tym stylem trudno buduje się związek w oparciu o część wspólną. Często utrzymują bezpieczny dla siebie dystans wobec innych. Jednym ze sposobów osiągania tego celu jest ucieczka w pracę, dlatego nierzadko odnoszą sukcesy zawodowe i finansowe. Praca staje się dla nich przestrzenią, w której czują się kompetentne i niezależne, a jednocześnie nie muszą konfrontować się z bliskością emocjonalną.

Również często sprawiają wrażenie, że niewiele jest w stanie je poruszyć. Ponieważ rzadko okazują emocje, wydają się odporne psychicznie, zdystansowane i mało wrażliwe. W rzeczywistości jednak noszą w sobie wiele stłumionych uczuć i niewyrażonych emocji. Obawiają się ich okazywania, ponieważ boją się, że zostaną odebrane jako słabe, bezbronne lub niezaradne.

Charakterystyczne dla tego stylu mogą być także zachowania polegające na wszczynaniu konfliktów, które stają się pretekstem do odsunięcia się od drugiej osoby i zwiększenia dystansu.

Choć osoby o unikającym stylu przywiązania częściej niż osoby o stylu lękowym osiągają sukces zawodowy i finansowy, ich sposób radzenia sobie z emocjami wiąże się również z pewnym ryzykiem. Tłumienie uczuć i unikanie kontaktu z własnymi emocjami mogą prowadzić do uciekania w różne formy kompensacji, w tym do rozwoju uzależnień.

Styl unikający nie będzie tworzył raczej relacji z osobą o bezpiecznym stylu przywiązania. Taką osobą będzie “ciągnęło” do wiązania się z osobami o lękowym stylu przywiązania. Ponieważ podobnie jak osoby o stylu lękowym tak i te o stylu unikającym wchodzą raczej w trudne relacje. Paradoksalnie relacja z osobą o stylu lękowym potwierdza osobie o stylu unikającym wszystkie obawy jakie ona ma odnośnie związków, czyli, że miłość ogranicza i przytłacza, bo tak funkcjonuje osoba lękowa.

Skąd bierze się unikający styl przywiązania?

Zacznijmy od typowych doświadczeń z dzieciństwa, tutaj kluczowe nie jest to, że „działo się coś dramatycznego”, tylko był chłód emocjonalny albo brak dostrojenia.

Częste wzorce:

  • opiekun był fizycznie obecny, ale emocjonalnie niedostępny
  • komunikaty typu: nie przesadzaj, nic się nie stało, przestań płakać, dziecko nie dostaje przestrzeni na emocje

Jako dziecko szybko się uczyłeś/aś, że Twoje emocje nie są mile widziane, lepiej sobie radzić samemu. Rozwinąłeś/aś wówczas strategię odcinania się od swoich potrzeb, żeby nie czuć odrzucenia. To działa jednak ma swoją cenę.

A jak to wygląda w dorosłości?

Zapewne:

  • masz trudności z nazywaniem emocji („nie wiem, co czuję”)
  • czujesz dyskomfort przy bliskości
  • masz potrzebę kontroli i niezależności
  • wycofujesz się, gdy robi się „za blisko”

Wszystko to nie oznacza, że nie masz uczuć to jest wyuczone ich wyciszanie.

Jak pracować nad stylem unikającym?

To jest proces „odmrażania”, ale stopniowy.

1. Nauka zauważania emocji (od bardzo prostych)
Zwróć uwagę na to co odczuwasz, jednak nie „co czuję głęboko”, tylko bardziej:

  • napięcie / spokój
  • przyjemność / dyskomfort

Emocje te często odbija się na Twoim ciele, a ono odczuwa szybciej niż głowa.

2. Zatrzymywanie automatycznego wycofania

Momentem kluczowym jest sytuacja, w której ktoś chce rozmowy wówczas pojawia się impuls „uciekam”. Praca polega na podjęciu decyzji zostanę jeszcze 2 minuty dłużej niż zwykle. Małe rzeczy robią dużą różnicę.

3. Komunikowanie zamiast znikania

Zamiast: ghostingu / ciszy, spróbuj porozmawiać i wytłumaczyć drugiej osobie, że potrzebujesz chwili dla siebie i wrócisz do tego później.

To buduje bezpieczeństwo w relacji bez utraty autonomii.

4. Stopniowe zwiększanie tolerancji bliskości

Nie chodzi o to abyś otworzył/a się całkowicie, tylko był/a bardziej szczery/a niż zwykle, i bardziej obecny/a.

Pamiętajcie, że jeśli Was to przerasta, nie możecie sami sobie poradzić z tym ciężarem, powinniście skonsultować się z psychoterapeutą.

Zapraszam do konsultacji wzięcia udziału w warsztatach, gdzie pracujemy nad budowaniem zdrowych relacji.

Discover more from Magdalena Nagalska

Subscribe now to keep reading and get access to the full archive.

Continue reading